Czas na podsumowanie roku 2020. Miniony rok ze względu na pandemię i wprowadzone ograniczenia był bardzo dziwny. Sezon zaczęliśmy zgodnie z planem, wczesną wiosną, następnie musieliśmy na chwilę zatrzymać nasze koła, aby ponownie wystartować na początku czerwca. Prawdziwy rollercoaster.

Na początku roku w Krakowie, przy bulwarze Wołyńskim (przy dawnym Hotelu Forum) stanęło nasze nowe, 50-metrowe Koło Widokowe, które błyskawicznie zdobyło status jednej z najciekawszych atrakcji w mieście. Na wzór wielu europejskich miast, nasze Koło Widokowe stało się integralną częścią oferty turystycznej Krakowa. Nic w tym jednak dziwnego, ponieważ gwarantuje niezaprzeczalnie najlepszy widok na Wawel i przepiękną panoramę miasta. Każdy, kto miał okazję przejechać się na CracowEye, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. A jeśli nie mieliście jeszcze okazji, to serdecznie zapraszamy. Cracow Eye otwarte jest cały czas, także w styczniu.

Po zluzowaniu obostrzeń, w czerwcu rozpoczęliśmy sezon po raz drugi. Na początek nie wyjechaliśmy zbyt daleko. Nasze wesołe miasteczko rozbiliśmy bowiem w rodzinnym Lesznie. Z kolei w wakacje tradycyjnie odwiedziliśmy Gdynię oraz Ustronie Morskie, w których spędziliśmy ponad dwa miesiące.

We wrześniu po raz kolejny zawitaliśmy do Leszna, a jedno z naszych Kół Widokowych pojechało do Zielonej Góry na tamtejsze dni miasta.

Po wizycie w Lesznie i Winobraniu w Zielonej Górze, nasze wesołe miasteczka ruszyły w dalszą trasę. Ponownie skierowaliśmy się na północ od Leszna, ale już nie tak daleko jak podczas wakacji. Pierwsze z naszych wesołych miasteczek zawitało do Włocławka, a drugie udało się do Poznania.

Pomimo nastania jesieni, nie zwolniliśmy tempa

W ruch poszły nasze koła. W październiku po raz pierwszy zawitaliśmy do Radomia, gdzie stanął jeden z naszych 30-metrowych Diabelskich Młynów. Z kolei w listopadzie drugie z naszych kół widokowych po raz pierwszy stanęło w Rybniku. Diabelski Młyn stanął na samym rynku i był jedną z głównych atrakcji Jarmarku Bożonarodzeniowego.

W grudniu udaliśmy się jeszcze do odległego Lublina, gdzie na Błoniach obok Zamku postawiliśmy 30-metrowe koło widokowe. Nasz Diabelski Młyn w Lublinie zanim jeszcze zdążył wykonać choćby jeden obrót, został nazwany przez mieszkańców Lublin Eye. Nic w tym dziwnego: z 30 metrów wysokości i jednej z 21 gondoli zapewniał możliwość zobaczenia przepięknej panoramy Lublina.

Sezon 2020 był wyjątkowy pod wieloma względami. Przerywany, dłuższy niż zwykle, odwiedziliśmy kilka nowych miejsc. Ale pod jednym względem był taki, jak każdy poprzedni – pełen emocji oraz uśmiechniętych i zadowolonych gości. I właśnie tego Wam i sobie życzymy w roku 2021. Do wiosny coraz bliżej!

ROBLAND

zobacz nasze atrakcje

GDZIE JESTEŚMY OBECNIE

Z pomocą naszego kalendarza, sprawdź kiedy zawitamy w Twoim mieście.

SPRAWDŹ KALENDARZ

NADCHODZĄCE WYDARZENIA

Park Rozrywki Robland nocą

Koło Widokowe w Krakowie

5 czerwca, 2020 @ 23:00 - 31 grudnia, 2021 @ 21:00